Dołączamy do apelu – podziel się osoczem!

Osocze ozdrowieńców zawiera przeciwciała, które mogą wspierać terapię chorych na COVID-19 z ciężkimi, zagrażającymi życiu objawami zakażenia. Zachęcamy zatem wszystkich, którzy przeszli chorobę COVID-19 do zgłaszania się do lokalnych  Centrów  Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa i oddawania osocza, by ratować  zdrowie i życie drugiemu człowiekowi! 

Dołączając do apelu o podzielenie się osoczem zachęcamy Was do zainspirowania się postawą Błażeja, jednego z przyjaciół naszej Fundacji, który pomaga nam w kwestiach IT.  Po przebytej chorobie COVID-19, został dawcą osocza i jego przeciwciała ratują zdrowie i życie osób ciężko przechodzących zakażenie koronawirusem. Zachęcamy do przeczytania wywiadu  – może będzie inspiracją do działania dla innych ozdrowieńców?

Zacznijmy od samego początku, jaki przebieg miała Twoja choroba?
Zachorowałem z początkiem sierpnia, pierwszym objawem była gorączka nieco poniżej 39oC, która utrzymywała się przez około trzy dni. Towarzyszyły jej typowe objawy, które najczęściej towarzyszą infekcjom grypopodobnym: duże osłabienie, potliwość i dreszcze. Mniej więcej po tygodniu temperatura spadła do poziomu 37,2oC i zacząłem się czuć lepiej, ale wtedy utraciłem węch. Negatywny wynik na obecność wirusa miałem po dwóch tygodniach od momentu pierwszej diagnozy, ale tak naprawdę nie czułem wtedy jeszcze do końca zdrowy.

Co masz na myśli?
Byłem osłabiony, lekarze nazywają to zespołem „pocovidowym”. U mnie objawiało się to szybkim męczeniem. Proste czynności- wejście po schodach czy spacer, wiązały się ze zmęczeniem i zadyszką porównywalnymi do zmęczenia po treningu na siłowni.

Dziś czujesz się już dobrze?
Tak, mniej więcej od października obserwuję ustąpienie wszystkich dolegliwości. Czuje się bardzo dobrze. Dla pewności odbyłem również wizytę u kardiologa, gdzie wykonano mi badanie EKG i echo serca, wygląda na to, że miałem szczęście i koronawirus nie spowodował trwałych zmian w moim organizmie.

Jako ozdrowieniec postanowiłeś oddać osocze, co Cię do tego skłoniło?
Tematem zainteresowałem się, gdy na Facebooku zobaczyłem apel znajomej. Bardzo mnie poruszył i od razu zadzwoniłem pod wskazany telefon. To był weekend, więc trudno się było dodzwonić i dopytać o wszystko, więc dopiero w poniedziałek dowiedziałem się wszystkiego, a we wtorek byłem już w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie przy ulicy Rzeźniczej w Krakowie.

Jak wyglądało pobranie?
Cała procedura zajęła około 3 godziny – wywiad i podstawowe badanie lekarskie, pobranie próbek mojej krwi a na sam koniec pobranie osocza. Stacja, w której się to odbyło ma aparaty do pobrania metodą plazmaferezy i najlepiej taką stację wybrać – wtedy jednorazowo możliwe jest uzyskanie nawet trzy razy większej ilości osocza z pobranej krwi, aniżeli przy innych metodach. Po wszystkim byłem lekko osłabiony, na szczęście towarzyszyła mi żona, więc nie musiałem prowadzić samochodu i mogłem pozwolić sobie na chwilę odpoczynku. Po powrocie do domu zjadłem solidny posiłek i zrobiłem sobie krótką drzemkę. A następnego dnia już wszystko wróciło do normy.

Planujesz dalsze bycie dawcą osocza?
Tak, ale tu wszystko zależy od poziomu przeciwciał, które znajdują się w mojej krwi. Jeżeli nie będzie żadnych przeciwskazań lekarskich a moje osocze będzie nadal miało przeciwciała to kolejne pobranie będzie za dwa tygodnie.

Błażej, Ty już pomagasz, a jak innych ozdrowieńców zachęciłbyś do oddawania osocza?
Gdy pytałaś mnie, czy zgodzę się by podzielić się moim doświadczeniem związanym z chorobą, zdrowieniem a potem bycia dawcą osocza, powiedziałem, że zrobię to chętnie, bo uważam, że to może komuś pomóc. Dokładnie w ten sam sposób zachęciłbym do oddawania osocza innych – zróbcie to, bo Wasze osocze może uratować czyjeś życie.

NAJNOWSZE PORADY

Najnowsze filmy


KONTROLUJ CIŚNIENIE TĘTNICZE!
JAK URATOWAĆ LUDZKIE ŻYCIE?
SKOMPLETUJ DOMOWĄ APTECZKĘ!
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
blog
post
page

Do góry
Skip to content